wtorek, 11 lutego 2014

Hiacynt na parapecie.



2 komentarze:

tosihelimama pisze...

Dzień Dobry,
czy to możliwe, że widziałyśmy się wczoraj w kościele?
Gdyby byli Zosia z Ernestem nie miałabym wątpliwości, a tak - wcale nie jestem pewna... :)
Pozdrawiam i przy okazji - skoro już się ujawniam - napiszę, że uwielbiam Wasze blogi i regularnie do nich wracam. Bardzo mnie pozytywnie nastrajają i dają poczucie harmonii.
Uspokajają i pomagają wierzyć, że istnieje wciąż świat bez tony elektronicznych gadżetów i innych modnych umilaczy (choć nasze córki uważają, że tylko my tak strasznie krzywdzimy swoje dzieci... ;)). Dziękuję! I oczywiście poproszę o więcej i częściej :)

Dzianinowa półka pisze...

nie ma to jak hiacynt , cudownie miec takiego na parapecie i zaczynac wiosne kazdego poranka z usmiechemm

Related Posts with Thumbnails